W stolicy o ks. Janie Masze

Niemal miesiąc przed planowaną beatyfikacją specjalna delegacja w Warszawie przybliżała postać męczennika ze Śląska przedstawicielom mediów.

2021-10-22

Podczas konferencji prasowej streszczono życiorys przyszłego błogosławionego, przypomniano przebieg procesu beatyfikacyjnego i nakreślono plan uroczystości. – Dziękujemy papieżowi, bo Kościół w Polsce otrzyma nowego błogosławionego. To wielki dar i zadanie, bo zgodnie ze starożytną tradycją, krew męczenników jest posiewem nowych chrześcijan. Ks. Jan uświadamia nam, że naszą powinnością jest zmagać się o pokój, by nie było takich sytuacji, że w zawierusze wojennej giną ludzie. Także jego organizowana przez niego pomoc charytatywna może być inspiracją dla młodych ludzi. Pokazuje, że trzeba się angażować. Czasem trzeba się narazić. Ks. Jan Macha miał świadomość niebezpieczeństwa, ale przykazanie Boże miłości bliźniego było silniejsze. Dlatego to działanie wybrał a nie bierne oczekiwanie na zakończenie II wojny światowej. Działał na miarę swoich możliwości, talentów – mówił abp Wiktor Skworc, przypominając, że męczennik miał świetny kontakt z ludźmi młodymi – dlatego zostanie patronem seminarium i jest proponowany jako patron grup młodzieżowych.

O serwisie janmacha.gosc.pl opowiedział inicjator jego powstania – dziennikarz „Gościa Niedzielnego” Andrzej Grajewski. Zachęcił zebranych do zapoznania się ze zgromadzonymi materiałami. Przypomniał również zasługi najbliższej rodziny w kultywowaniu pamięci, bez których niemożliwe byłoby mówienie dziś o życiu ks. Machy. Podkreślił jednocześnie, że gros dokumentów dotyczących działalności ks. Jana udało się odnaleźć w ostatnich latach. – Kazania odnalazły się w 2012 roku, kiedy rodzina pozbywała się starej komody z mieszkania. Wyrok odnaleziono w 2014 roku, kiedy IPN rozpoczął śledztwo w tej sprawie. Dopiero wtedy pojawiła się gęsta materia do procesu beatyfikacyjnego, pokazująca jego wymiar duchowy i, co wynika z niemieckiego aktu oskarżenia, jego główną pracę w czasie okupacji, czyli pomoc bliźniemu – mówił.

– Chciałbym, żeby to mocno wybrzmiało: proces nie uczył świętym ks. Jana Machy. Ten proces wydobywa tylko na światło dzienne heroiczność jego postawy i męczeński charakter jego śmierci – zauważył ks. Damian Bednarski, postulator procesu beatyfikacyjnego.
Wszyscy uczestnicy spotkania mocno podkreślali, że beatyfikacja to także okazja do pokazania „zwykłego” oblicza ks. Jana Machy. Zarówno A. Grajewski, jak i ks. D. Bednarski podkreślali, że był on świetnym sportowcem, miał znakomity kontakt z młodzieżą. – Ks. Jan Macha może być patronem, np. tych, którzy działają charytatywnie oraz w KSM, ponieważ jeszcze przed wojną jako młody chłopak działał w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Polskiej – dodał ks. Bednarski.
– Jego przykład, wrażliwość może być pomocna, żebyśmy jako osoby duchowne odzyskiwali autorytet i osobistą wartość poprzez zaangażowanie na rzecz osób najbardziej potrzebujących, wykluczonych. Dlatego ks. Jan Macha patronować zarówno seminarium, jak i instytucji, która z natury ma być otwarta na wszystkie potrzeby, myślę tu o archidiecezjalnej Caritas – zauważył ks. Roman Chromy, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej w Katowicach.
Beatyfikacja ks. Jana Machy zaplanowana jest na 20 listopada w katowickiej archikatedrze. Transmitowana będzie przez TVP1, TVP3 Katowice, w Radiu eM i lokalnych rozgłośniach oraz w internecie.

Marta Sudnik Paluch

 

aktualności